Hendry znów postraszy White’a

Jimmy White snookerowym mistrzem świata. Brzmi niedorzecznie? Trochę tak, ale „The Whirlwind” nie zawsze był tym drugim. Anglik, trzy lata temu zdobył tytuł najlepszego zawodnika globu w kategorii graczy, którzy do najmłodszych już nie należą, triumfując w pierwszej edycji mistrzostw świata seniorów.

Jak samo zapowiada, w tym roku powalczy o powtórzenie tamtego sukcesu. Łatwo jednak nie będzie, bo w zbliżającej się wielkimi krokami czwartej edycji turnieju, która wystartuje już w najbliższą sobotę, po raz pierwszy zagra ten, który White’a wielokrotnie boleśnie ogrywał i pozbawiał wszelkich złudzeń – „Król Crucible”, „Złoty Chłopiec”, „Maestro”, czyli po prostu Stephen Hendry.

Obaj panowie pierwszą rundę powinni przebrnąć bez większych problemów. Anglik zmierzy się z 71-letnim Dougiem Mountjoyem, a Szkot, z o dziesięć lat młodszym Joe Johnsonem. Zarówno jeden, jak i drugi, jak nie trudno się domyślić, od dawna przy zielonym stole się już nie pojawiają i trudno oczekiwać, że będą w stanie w obecności tak wymagających przeciwników ugrać chociaż jednego frejma.

A co będzie dalej? Losowanie. W seniorskich mistrzostwach świata, oprócz dużej dawki śmiechu i zabawy, tak dla publiczności, jak i samych uczestników, oraz shot-cloka, czyli określonego czasu na uderzenie, występuje również ślepy los wybierający pary każdej kolejnej rundy. Być może, już w drugim etapie, który będzie ćwierćfinałem tegorocznego czempionatu ponownie skrzyżują się drogi White’a i Hendry’ego? A może, tak jak przed laty, te dwa wybitne nazwiska zagrają ze sobą dopiero w decydującym starciu? Chyba lepiej, aby do tego nie doszło, bo przecież historia lubi się powtarzać, a piątego przegranego finału mistrzostw świata z tym samym graczem Jimmy by raczej, po ludzku, nie wytrzymał.

Jimmy White i Stephen Hendry

Jedno jest pewne – przyjemnie będzie ponownie zobaczyć w akcji legendy snookera, bo poza wymienionymi, w Portsmouth wystąpią także m.in. Steve Davis, Tony Drago, Cliff Thorburn, Darren Morgan i Dennis Taylor nawet wtedy, jeśli w całej imprezie padnie tylko jedna „setka”, pojawi się cała masa błędów i brejków poniżej 20 oczek, a pojedynki, rozgrywane w nieco komicznym formacie, do dwóch wygranych partii, bardziej będą przypominać rywalizację amatorów niż dawnych gwiazd światowego formatu.

* zdjęcie zamieszczone w artykule pochodzi ze strony http://www.bbc.co.uk/sport/0/snooker/

Jedna myśl nt. „Hendry znów postraszy White’a

  1. ~horny

    Brawo dla autora artykułu za wyczucie. Przed chwilą wylosowano pary ćwierćfinałowe i White’a zagra z Hendrym (jeżeli ten przejdzie 1 rundą).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>