Snooker w Australii? Pełen profesjonalizm!

Długo nie miałem czasu napisać tutaj czegoś konkretnego, tym bardziej, że snookerowy „sezon ogórkowy” nie nastraja do szczególnych wywodów na temat zielonego stołu i kilku kolorowych kulek… ale w końcu trzeba, a okazję do tego przysporzył turniej Australian Goldfields Open.

No właśnie. Osobiście uważam, że zawody w Bendigo biją na głowę imprezy chińskie. Owszem, u Chińczyków wszystko idzie w dobrym kierunku – coraz lepsza organizacja, wyższy poziom rozgrywek, mniej „przeszkadzajek” na trybunach i przede wszystkim rzesza utalentowanych zawodników, ale to nie jest to, co na Antypodach. Przynajmniej na tę chwilę. I mówię to, mimo że jakiś czas temu bardzo chwaliłem rozgrywki odbywające się w Państwie Środka.

Oprawa turnieju w Australii jest znakomita. Zresztą tak jak w poprzednich edycjach. Przedmeczowe i pomeczowe wywiady, obszerne statystyki, studio, w którym pojawia się często któryś ze snookerzystów, krótko mówiąc – pełen profesjonalizm, powodują, że pomimo późnej pory, te zawody ogląda się naprawdę z wielką przyjemnością.

W dalszej kolejności – arena. Moim zdaniem idealnie przystosowana do snookera. W turniejach, które odbywają się w Chinach największym problemem, według mnie, są właśnie miejsca rozgrywek. Wysokie trybuny nie okalające stołów, na przodzie miejsca tylko dla vipów (przeważnie puste), oklaski dochodzące gdzieś „z podziemi”. W „krainie kangurów” zupełnie odwrotnie, a gdyby jeszcze na widowni zasiadło więcej osób, na co liczę w dalszych etapach rywalizacji i pojawieniu się przy stole Neila Robertsona, można byłoby pomyśleć, że zmagania rozgrywane są gdzieś w Wielkiej Brytanii.

Neil Robertson na arenie w Bendigo

Neil Robertson na arenie w Bendigo

Jedyny minus to brak kamery na drugim stole telewizyjnym. Daję sobie jednak uciąć rękę, że to sprawka World Snooker, a nie organizatorów imprezy. Nawiasem mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem. Skoro mogą być dwie kamery w Crucible, ba, mogą być w Wuxi i Haikou, to dlaczego nie mogą być tutaj? Szczególnie, że mecze rozgrywane są tylko na dwóch stołach więc dałoby to możliwość, że nie przegapimy żadnego brejka maksymalnego i dogrywki na czarnej w decydującej partii. Niestety, to nie jedyny taki przypadek. Jeżeli dobrze pamiętam, tak samo jest m.in. w Welsh Open. No, trudno. Wszystkiego widocznie mieć nie można.

Tak czy inaczej, poza wyspiarskimi imprezami i oczywiście naszym Gdynia Open, Australian Goldfields Open uważam za zdecydowanie najlepiej zorganizowane zawody sezonu i nie ukrywam, że bardzo zasmuciły mnie rewelacje, jakoby zeszłoroczna edycja była ostatnią wizytą snookera w Bendigo. Na szczęście, pożegnanie z Australią okazało się przedwczesne. Szkoda tylko, że tak wielu zawodników nie widzi, jak dobrze i rzetelnie ten turniej jest przygotowany i rezygnuje z wyjazdu na najmniejszy kontynent świata powodując, że w rywalizacji nie brakuje niczego, oprócz m.in. aktualnego mistrza globu i obrońcy tytułu…

____________

Na koniec, zupełnie odbiegając od profesjonalnego snookera i Australii – w ostatnią niedzielę Kacper Filipiak zdobył tytuł amatorskiego wicemistrza świata na sześciu czerwonych bilach. To po prostu ogromny sukces polskiego snookera, który z roku na rok, z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień robi spore postępy.

Ten młody zawodnik, to ogromny talent. Amatorskie mistrzostwo Europy U21, a teraz wicemistrzostwo świata zwiastują, że w przyszłości możemy mieć naprawdę bardzo solidnego gracza w gronie zawodowców. Życzę mu tego, choć spotkałem się z wieloma opiniami, że to dość „trudny człowiek”. Zresztą, sam miałem okazję się o tym przekonać, gdy zaproponowałem mu krótką rozmowę. Ale trudno. To on tutaj jest gwiazdą. Ja mam tylko relacjonować jego kolejne znakomite występy, a nie ganić go za to jaki jest i nie daj Boże, sugerować, żeby się zmienił.

Zapraszam wszystkich czytelników bloga do polubienia Fan Page’a strony dostępnego tutaj. Nie ukrywam, że tam działam częściej, bo po prostu nie wymaga to aż tak wiele czasu. Lajk nic nie kosztuje, a gwarantuje niemal codziennie newsy i ciekawostki ze snookerowego świata :)

* zdjęcie zamieszczone w artykule pochodzi ze strony http://oceaniacuesports.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>