Barry Hearn – zabójca UK Championship

Z wypiekami na twarzy wyczekiwałem rozpoczęcia się tegorocznej edycji UK Championship. Mistrzostwa Wielkiej Brytanii, to przecież obok snookerowych mistrzostw świata najbardziej prestiżowy i najlepiej opłacany turniej w sezonie. Gdy w końcu nadszedł pierwszy dzień rywalizacji w York Barbican Centre postanowiłem przejrzeć terminarz gier, w którym zamiast poszczególnych par pierwszej rundy moją uwagę przykuło zupełnie coś innego – skrócenie formatu meczów półfinałowych.

O Barrym Hearnie można napisać naprawdę wiele. Odkąd Anglik przejął rządy w zawodowym snookerze uczynił dla niego wiele dobrego poczynając od promowania tej dyscypliny sportu w różnych zakątkach świata, m.in. w naszym kraju, a na powiększonych pulach nagród kończąc. Niestety, 66-latek zrobił też sporo złego, a jedną z najgorszych decyzji jest totalna destrukcja formatu UKC obowiązującego przez wiele lat.

Kilka sezonów teamu Hearn zdecydował, że wszystkie mecze tej imprezy, aż do ćwierćfinałów włącznie zostaną skrócone z „best of 17″ do „best of 11″. Decyzja spotkała się ze sporym sprzeciwem zawodników i kibiców, dla których rywalizacja w tych rozgrywkach zawsze kojarzyła się z długimi meczami podzielonymi na sesje. Argumentacja szefa World Snooker była jednak dość konkretna i trudna do obalenia. Zmniejszenie ilości frejmów miało spowodować, że wszystkie mecze będą mogły trafić na stoły telewizyjne.

Pomyślałem wówczas, że może faktycznie, jest to jakieś rozwiązanie. Kosztem długiego pojedynku otrzymałem możliwość obejrzenia wszystkiego na własne oczy. Gdy jednak Hearn ponownie postanowił zmienić strategię i wprowadzić tzw. „płaską drabinkę” okazało się, że kibicom nie będzie dane zobaczyć większości starć, bo spotkań będzie znacznie więcej i technicznie niewykonalne stało się, aby wszystko mogło mieć przekaz telewizyjny. Takim oto prostym sposobem pozostaliśmy z niczym. Skrócono nam format, a to co dano w zamian, czyli obietnice: „wszystko w TV”, zabrano szybciej, niż ktokolwiek zdążył w ogóle się do tego przyzwyczaić.

Nie ukrywam, że poczułem się, zresztą pewnie nie tylko ja, oszukany. Próbowałem jednak zrozumieć kolejne argumenty charyzmatycznego Anglika mówiące o tym, że takie postawienie sprawy jest dobre dla słabszych zawodników, którzy otrzymują szansę promocji, itd, itd… Krótko mówiąc, byłem w stanie to zaakceptować. Aż do dzisiaj.

Barry Hearn

Barry Hearn

W dniu startu UK Championship 2014 dostrzegłem następną zmianę, której tym razem nie sposób wytłumaczyć już w żaden racjonalny sposób. Po początkowym obcięciu formatu „best of 17″ we wszystkich rundach z pominięciem półfinałów i finału, a następnie ograniczeniu w znacznej większości meczów odbywających się na stołach telewizyjnych podjęto kolejną decyzję. Zdecydowano się skrócić również spotkania najlepszej czwórki, które do tej pory pozostawały nienaruszone i pozwalały (W KOŃCU!) cieszyć się meczami do dziewięciu wygranych partii.

Pytam się – po co? Jaki to ma cel? Gdzie tu jest jakakolwiek logika? Ręce opadają, kiedy pomyślę, że podczas tegorocznej edycji tych prestiżowych zawodów obejrzę tylko jeden mecz podzielony na sesje i tym pojedynkiem będzie finał całych zawodów. Wszystkie inne toczyć się będą w formacie „best of 11″. Czym więc obecnie ten turniej różni się od The Masters czy Champion of Champions, poza faktem, że tam gra tylko szesnastu zawodników? Niczym…

A jakby tego było mało, w International Championship, czyli tzw. „chińskim UK Championship” format pozostał bez zmian i półfinały grano do dziewięciu wygranych. Dlaczego więc zdecydowano się popsuć Mistrzostwa Wielkiej Brytanii? A może warto zadać sobie pytanie, czy w takim wypadku to w ogóle nadal są Mistrzostwa Wielkiej Brytanii?

Poza tym nasuwa się jeszcze jedna kwestia. Czy Barry Hearn, a więc zabójca PRAWDZIWEGO UK Championship, będzie na tyle bezceremonialny, że postanowi naruszyć także kolejną i chyba już ostatnią świętość w zawodowym snookerze, czyli format mistrzostw świata? Oby nie…

* zdjęcie zamieszczone w artykule pochodzi ze strony 
http://bbc.co.uk

4 myśli nt. „Barry Hearn – zabójca UK Championship

  1. ~Pawell

    W stu procentach podpisuję się pod tym, co zostało napisane w artykule. Głupotą jest skrócenie formatu UK Championship. Mówiło się, że było to spowodowane tym, że finalista grający półfinał w piątek ma większe szanse na zdobycie tytułu… A czy nie lepiej byłoby podzielić sesje na dwa dni? Dla mnie jest to niezrozumiała decyzja i kwestią czasu jest skrócenie formatu Mistrzostw Świata. Nikt nie chce tego, ale w przysżłości kto wie, co dla Barry’ego przyjdzie do głowy.

    Odpowiedz
  2. ~GGWP

    Z Barry’ego Herna, robi się taki drugi Bernie Ecclestone, im starszy tym coraz to głupsze pomysły wpadają mu do głowy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>