Steve Davis: „Testy antynarkotykowe to spora hipokryzja”

Do premiery książki Steve’a Davisa coraz bliżej. „Interesting. Autobiografia legendy snookera” do księgarni w całej Polsce trafi już 15 marca. Prezentujemy fragment wspomnień sześciokrotnego mistrza świata, który dzieli się swoimi przemyśleniami na temat testów antynarkotykowych w snookerze.

Podczas mistrzostw świata w 1985 roku po raz pierwszy wprowadzono testy antynarkotykowe. Wydaje mi się, że decyzja w tej sprawie zapadła z dwóch powodów: próbowano w ten sposób zadbać o czystość tego sportu i zaczęto przygotowywać snookera do włączenia w program igrzysk olimpijskich. Od tamtej pory minęło 30 lat, a ten drugi cel nadal nie został osiągnięty. Od końca lat 90. turniej snookerowy jest rozgrywany w ramach igrzysk azjatyckich, w programie igrzysk olimpijskich mógłby natomiast pojawić się obecnie najwcześniej w 2024 roku. (…)

Poddawaliśmy się zatem testom i próbowaliśmy się z tego śmiać. Terry Griffiths oglądał pojemnik pod wszelkimi możliwymi kątami, co najmniej jak gdyby składał się do bardzo trudnego uderzenia. Tony Knowles był tak pewny siebie, że oddawał próbkę przy stole bezpośrednio po meczu, a Bill Werbeniuk nie mieścił się do buteleczek i potrzebował wiadra! Pewnego razu na testy wzięli Freda Davisa, który był już dobrze po siedemdziesiątce. Ann Yates, która reprezentowała na tamtym turnieju WPBSA, była zażenowana, że musi poprosić go o próbkę, i w sumie trudno jej się dziwić. Badanie oczywiście nic nie wykazało, w świat poszedł jednak żart, że wykryto u niego witaminy dla seniorów.

Moim zdaniem całe te testy antynarkotykowe to spora hipokryzja. U niektórych snookerzystów badanie dało wynik dodatni, mimo że wcale nie próbowali oszukiwać. Po prostu w ich krwi znaleziono ślady jakiejś używki. Równie dobrze mógł to być alkohol, za który nie grozi żadna kara. To samo dotyczy kawy. Tymczasem dodatni wynik testu na obecność marihuany albo innej tego typu substancji może oznaczać dla sportowca koniec kariery.

Dostrzegam też pewien paradoks w tym, że nie zabrania się jednej z najgorszych używek, czyli alkoholu. Alkohol niszczy ludziom życie – czego najlepiej dowodzi przykład Aleksa Higginsa – a tymczasem gdy paru wyluzowanych gości popala sobie marihuanę, nikomu nie robiąc tym krzywdy, uznaje się ich za sportowych oszustów. Jak już, to już – skoro robimy testy antynarkotykowe, powinniśmy również wprowadzić badanie alkomatem. Podkreślę, że picie alkoholu też nie czyni nikogo oszustem. Alex pił, ale na trzeźwo grał znacznie lepiej. Po prostu był tak wybitnym snookerzystą, że nierzadko grał dobrze nawet pod wpływem.

W pewnym okresie gorąco dyskutowano nad beta-blokerami, z zażywania których słynął Bill Werbeniuk. Nigdy przez myśl mi nie przeszło, że brał je w celu zyskania nieuczciwej przewagi przy stole. Być może należało wprowadzić przepis, na mocy którego obecność jakiejkolwiek substancji w organizmie dyskwalifikuje zawodnika z danego turnieju, choć służyłoby to wyłącznie budowaniu wizerunku naszego sportu – moim zdaniem cała ta heca nie miała nic wspólnego z oszukiwaniem. Ten sam komunikat płynął z WPBSA, gdy zostały wprowadzone testy antynarkotykowe. Włodarze snookera mówili, że jeśli myśli się o włączeniu tego sportu do programu igrzysk olimpijskich, to trzeba dbać o dobry wizerunek dyscypliny.

1024px-Steve_Davis_at_German_Masters_Snooker_Final_(DerHexer)_2012-02-05_07

Przypominamy, że książka „Interesting. Autobiografia legendy snookera” cały czas jest dostępna w przedsprzedaży na: 
http://www.labotiga.pl/175-steve-davis

- oszczędzasz prawie 10 zł od ceny okładkowej!
- wysyłka od zaraz – książka jeszcze przed premierą w Twoich rękach!

Autobiografii Steve’a Davisa szukaj także na www.empik.com, a od 15 marca w salonach Empik w całej Polsce.

——————————————————————————————-

Świetna książka, którą można polecić nie tylko zagorzałym fanom snookera.

Adam Stefanów

Cała historia została podlana uwielbianym przeze mnie poczuciem humoru i mnóstwem anegdot. Koniecznie!

Rafał Jewtuch, Eurosport

To kopalnia anegdot i obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy chcą poczytać więcej o brytyjskim sporcie w XX wieku i dowiedzieć się, dlaczego snooker jest lepszy niż seks.

Monika Sułkowska, Trójka – Polskie Radio

Fascynująca opowieść o historii snookera widzianej oczami kogoś, kto był jednym z jej głównych twórców.

Grzegorz Podolski, Blog Snookerowy

okladka-steve-davis_full

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>